Ekonomia szczęścia
(…) Przyjęliśmy też, że im więcej dóbr i usług konsumujemy tym więcej czerpiemy użyteczności, a maksymalizowanie użyteczności jest naszym celem. Potem zamknęliśmy nasze ustalenia w ramach skomplikowanych i o wysublimowanych modelach matematycznych, i otrzymaliśmy „człowieka który nie istnieje” ale którego zachowanie możemy w dużej mierze przewidywać. Hegemonia ekonomii w wyjaśnianiu zachowań człowieka, z którą mieliśmy […]
Ekonomia szczęścia Czytaj dalej













