Zaktualizowano: 16 października 2026 (dodano pełny opis odcinka i nagranie wideo z YouTube).
Najkrócej: jesteśmy zaprogramowani na działanie, ale czasem lepiej odpuścić. Przykład z odcinka 167: rower (rozglądasz się i podziwiasz otoczenie), samochód (skupiasz się na drodze), Formuła 1 (widzisz tylko wąski kawałek toru). Warto sprawdzić, którym pojazdem jedziesz Ty, i czy nie czas na odpuszczanie, ale nie rezygnowanie.
Dlaczego trudno nam odpuszczać
Łatwiej przychodzi nam przyjmowanie nowych zadań i zleceń niż odmawianie i odpuszczanie. Czasy przyspieszają i wymagają, byśmy robili więcej, szybciej i efektywniej. Aktywne działanie jest dobre, ale koncentrując się na celu, możemy tracić z pola widzenia ważne okazje i ludzi.
Trzy obrazy: rower, samochód, Formuła 1
- Rower: jedziesz powoli, podziwiasz mech na korze, słyszysz ptaki, czujesz zapach lasu. Masz czas, żeby się rozejrzeć.
- Samochód: koncentrujesz się na drodze i jej bezpośrednim otoczeniu, żeby uniknąć wypadku. Nie podziwiasz już zieleni i kolorów, co jest zrozumiałe, ale kosztuje.
- Formuła 1: widzisz tylko wąski fragment toru przed sobą i flagę sygnalizującą kolejne okrążenie, czyli kolejne zadanie. Nie widzisz nawet trybun.
Odpuszczanie to nie rezygnowanie
Przyznaję, że od jakiegoś czasu czułem się jak kierowca Formuły 1, i dlatego wchodzę w tryb odpuszczania, ale nie rezygnowania, na przykład z podcastu. Zachęcam, byś zadał sobie pytanie: jadę rowerem, samochodem czy bolidem F1? Jeśli tym ostatnim, warto zdjąć nogę z gazu.
Jeśli chcesz, żeby Twój zespół lepiej zarządzał priorytetami i energią, sprawdź szkolenia i warsztaty dla firm.

