Dziennik na 30 dni, w którym uczysz się nazywać to, co czujesz
„Jest mi źle” albo „jestem zestresowany” to często wszystko, co potrafimy powiedzieć o swoich emocjach. Dziennik emocji prowadzi przez 30 dni krótkich wpisów, dzięki którym zaczynasz trafniej rozpoznawać, co czujesz, gdzie to czujesz w ciele i czego Ci potrzeba. Bez żargonu i bez obietnic przełomu.
Po co ten dziennik, co mówią badania
- Nazwanie emocji pomaga ją opanować. W badaniach z obrazowaniem mózgu nazwanie emocji słowami wiązało się ze słabszą reakcją ciała migdałowatego (Lieberman i in., 2007). Przegląd badań opisuje to jako prosty sposób regulowania emocji (Torre i Lieberman, 2018).
- Precyzja chroni. Osoby, które trafniej odróżniają swoje przykre emocje, rzadziej reagują na nie szkodliwie (Kashdan, Barrett i McKnight, 2015).
- Pisanie o przeżyciach pomaga, choć niewiele. Przegląd badań wskazuje na niewielkie, ale mierzalne korzyści dla samopoczucia i zdrowia (Frattaroli, 2006; por. Pennebaker i Beall, 1986).
- Emocje mają znaczenie w pracy i w relacjach. Umiejętności emocjonalne wiążą się z lepszymi wynikami w pracy (Joseph i Newman, 2010; O’Boyle i in., 2011; Brackett, Rivers i Salovey, 2011). To związki umiarkowane, a nie gwarancja awansu.
Co jest w środku (32 strony A5)
Wprowadzenie, punkt startu (barometr) i 30 dni wpisów w czterech tygodniach, z podsumowaniem każdego tygodnia:
- Zauważam – co czuję i gdzie to czuję w ciele
- Doprecyzowuję – szukam trafniejszego słowa
- Szukam potrzeby – czego mi brakuje
- Czytam innych i wybieram reakcję – sprawdzam zamiast zgadywać
Do tego koło emocji, mapa ciała, słownik emocji, narzędzie STOP na silne emocje, mój słownik i plan na kolejne 30 dni, lista lektur i źródła. Na dwóch stronach bonusowych znajdziesz pięć krótkich ćwiczeń z Kartami emocji, każde z jasną korzyścią. W ramkach „Uczciwie” piszę wprost, gdzie badania mają ograniczenia. To zeszyt do pracy własnej, nie terapia.
Dla kogo
- dla osób, które chcą lepiej rozumieć siebie i swoje reakcje
- dla liderów i trenerów, którzy na co dzień pracują z ludźmi
- dla każdego, kto chce spokojniej rozmawiać o emocjach z bliskimi
Dziennik emocji na prezent, dla kogo?
- dla partnera lub partnerki, z którymi chcesz lepiej się rozumieć
- dla przyjaciela w trudniejszym okresie
- dla współpracownika po intensywnym projekcie
- dla siebie na początek roku lub nowego etapu
- wersja drukowana to kolorowy zeszyt A5 na zamówienie, wysyłka w ciągu 3–5 dni roboczych paczkomatem lub kurierem
Najczęstsze pytania
Czy to terapia? Nie. To zeszyt do pracy własnej. Jeśli od tygodni źle śpisz, nic Cię nie cieszy albo napięcie nie mija, porozmawiaj z lekarzem lub psychologiem. W zeszycie jest o tym osobna strona.
Ile to zajmuje? Jeden wpis to 5–10 minut dziennie.
Czy potrzebuję Kart emocji? Nie. Dziennik działa samodzielnie. Jeśli lubisz pracować z kartami, w sklepie jest talia Karty emocji, a w dzienniku pięć ćwiczeń, które można z nią zrobić.
Czym różni się od zeszytu Pauza? Pauza to osiem części o emocjach i odporności psychicznej. Dziennik emocji to codzienny nawyk nazywania emocji przez 30 dni.
Kto jest autorem? Wojciech Strózik, trener kompetencji miękkich i przywództwa, gospodarz podcastu „Rozwój osobisty dla każdego”.












Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.