Zaktualizowano: 16 października 2026 (dodano pełny opis odcinka i nagranie wideo z YouTube).
Najkrócej: nawyki budujemy w trzech etapach: wybierz jeden (maksymalnie trzy) najważniejszy nawyk i określ, po co Ci on, zacznij od mikrokroków (np. budzik 5 minut wcześniej, jedna pompka, widoczna mata) i nagradzaj się adekwatnie do wysiłku. Trudności biorą się z nadmiaru nawyków naraz i oczekiwania natychmiastowych efektów.
Czym jest nawyk
Nawyk to zautomatyzowana czynność nabyta przez ćwiczenie, o której nie musimy myśleć, jak poranne mycie zębów. Jak mówił jeden z moich gości: nie ma złych nawyków, są nawyki, które źle nam robią, np. późne chodzenie spać. Chcemy je budować, bo liczymy, że pomogą nam być efektywniejszymi, zdrowszymi i szczęśliwszymi.
Dlaczego nam nie wychodzi
- Zbyt wiele nawyków naraz. Lista dwudziestu praktyk (czytanie, bieganie, wczesne wstawanie, więcej wody…) jest nie do utrwalenia.
- Oczekiwanie natychmiastowych rezultatów: lepsze samopoczucie po kilku dniach picia wody albo wygląd atlety po kilku treningach.
- Brak zrozumienia mechanizmu. Mnie pomogła dopiero kolejna książka, „Atomowe nawyki”.
Etap 1: wybierz najważniejszy nawyk
Wybierz jeden, maksymalnie trzy nawyki, które dadzą Ci teraz najwięcej korzyści. Ustal, dlaczego chcesz nad nimi pracować i co mają Ci dać w dłuższej perspektywie, bo krótkoterminowo nawyki zwykle nie działają. Zapisz to. Kolejne nawyki zaczynaj dopiero po utrwaleniu pierwszego.
Etap 2: zacznij od małych kroków
- Nawyk jest drogą do celu (zdrowie, kondycja, sylwetka), a nie celem samym w sobie. Zbyt ambitny cel bywa przeszkodą.
- Zamiast budzika na 5 rano, ustawiaj budzik o 5 minut wcześniej każdego dnia. Po 12 dniach wstaniesz o godzinę wcześniej, a organizm prawie tego nie zauważy.
- Zacznij od jednej pompki, jednego przysiadu, jednego pajacyka lub jednej asany, zamiast od 100 pompek.
- Ustaw widoczny bodziec: matę koło łóżka albo przygotowany strój do ćwiczeń.
- Energia zmienia się z dnia na dzień, więc kluczowa jest regularność, nie wielkość porcji. W gorszy dzień wystarczy stanąć na macie i pooddychać. Kropla drąży skałę dzięki powtarzalności, a nie ulewie.
Etap 3: nagradzaj się
Znajdź sposób, by podziękować sobie za wysiłek. Nagroda ma być niewielka i współmierna do wysiłku (nie big mac za jedną pompkę). Wystarczy „jestem z siebie dumny” i wirtualny żółwik. Docenianie siebie bywa decydujące w budowaniu nawyków.
Moje przykłady
- Kawa z masłem. Nawyk zniknął po kilkudniowym wyjeździe, w którym nie miałem warunków, by ją przygotować. Po kilku tygodniach zauważyłem w szufladzie w biurze mnóstwo słodyczy. Wróciłem do kawy, a słodycze zniknęły, zastąpiły je orzechy.
- 10 tysięcy kroków dziennie jako wyzwanie z elementem grywalizacji. Kontroluję postęp w aplikacji i na smartwatchu. Na moment nagrania miałem 137 dni z rzędu.
- Dziennik. Od końca lipca codziennie piszę choćby jedno zdanie, zgodnie z zasadą mikronawyków. Dziennik leży na wierzchu, jako widoczny sygnał.
Podsumowanie
- Mierz siły na zamiary i nie wdrażaj zbyt wielu nawyków naraz.
- Znajdź motywację: grywalizację, wsparcie bliskich, widoczny sygnał (mata, dziennik).
- Nagradzaj się dobrym słowem, herbatą lub chwilą w samotności.
Pracuję z zespołami nad podobnymi tematami. Sprawdź moje szkolenia i warsztaty dla firm.

