Stoisz przy flipcharcie. Grupa patrzy. Piszesz pierwsze słowo, potem drugie… i już przy trzecim widzisz, że litery zjeżdżają w dół, a „ą” wygląda jak „q”.
Znam to dobrze. Na warsztatach piszę na flipach od lat i to właśnie tam najszybciej ucieka mi linia bazowa. Klawiatura robi swoje: piszemy ręcznie coraz rzadziej, a ręka zapomina.
Ładne pismo to zeszyt, który pomaga to odwrócić. Bez kaligrafii, bez stalówek, bez godzin ćwiczeń. Wystarczy 10 minut dziennie i zwykły długopis.
Co na to badania
To nie tylko kwestia estetyki. Pisanie ręczne to dla mózgu inny wysiłek niż stukanie w klawisze:
- Mózg pracuje szerzej. W badaniu NTNU z 2024 roku 36 studentów pisało ręcznie i na klawiaturze, a naukowcy mierzyli pracę mózgu EEG z 256 elektrodami. Przy pisaniu ręcznym obszary odpowiedzialne za ruch, czucie i przetwarzanie informacji były ze sobą DUŻO mocniej połączone. Autorzy wiążą to z lepszymi warunkami do uczenia się i zapamiętywania.
- Ręka zapamiętuje kształt. Dorośli, którzy uczyli się nowego alfabetu, pisząc ręcznie, po 3 i 6 tygodniach rozpoznawali litery lepiej niż ci, którzy pisali na klawiaturze (Longcamp i in., 2008).
- Pisz sam, nie tylko obwódź. U dzieci obszary mózgu związane z czytaniem pracowały mocniej po samodzielnym pisaniu liter niż po obwodzeniu gotowych wzorów (James i Engelhardt, 2012). Dlatego w zeszycie po każdej linii do obwodzenia jest pusta linia na samodzielne pisanie.
Pełne źródła znajdziesz w zeszycie, na stronie „Co na to badania?”.
Co jest w środku
- Wstęp: dlaczego warto ładnie pisać, co mówią badania o pisaniu odręcznym i 7 zasad ćwiczenia.
- 12 stron liter: wielkie i małe, razem z polskimi znakami.
- 2 strony cyfr i „liczby z życia”: daty, godziny, numery telefonów.
- Zdania na rozgrzewkę, w tym jedno ze WSZYSTKIMI polskimi znakami.
Przy każdej literze jest ramka z kierunkiem ruchu. Numer mówi, który ruch robisz jako pierwszy, kropka pokazuje, gdzie postawić pióro, a strzałka, dokąd prowadzić rękę. Potem obwodzisz jasne wzory i piszesz sam w pustej linii.
Jak z niego korzystać
- Drukujesz stronę, której potrzebujesz, tyle razy, ile chcesz.
- 10 minut dziennie: najpierw obwodzisz, potem piszesz sam.
- Na dole strony zaznaczasz najlepszą literę i jedną do poprawy. Do tych drugich wracasz.
Dla kogo
Dla trenerów, nauczycieli i menedżerów, którzy piszą na flipcharcie albo tablicy i chcą, żeby dało się to przeczytać z ostatniego rzędu. Dla każdego, kto patrzy na swoją listę zakupów i myśli: „kiedyś pisałem ładniej”. I dla tych, którzy po prostu chcą na chwilę odłożyć ekran.
Skąd ten zeszyt
Zrobiłem go najpierw dla siebie. Na warsztatach używam DUŻO flipchartów, a pismo, którego nikt nie może odczytać, to komunikat, który nie dociera. Ten zeszyt to zestaw, z którym sam ćwiczę.
Kiedy ostatnio ktoś pochwalił Twoje pismo?














Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.